Rocznica pacyfikacji „Ursusa”
15 grudnia 1981 roku w Zakładach Mechanicznych „Ursus” w Gorzowie wybuchł strajk związany z ogłoszeniem stanu wojennego, następnego dnia brutalnie spacyfikowany przez oddziały ZOMO. W czwartek pod tablicą upamiętniającą wydarzenia sprzed 40 lat hołd jego uczestnikom oddali prezydent miasta Jacek Wójcicki i wojewoda Władysław Dajczak.
Jesteśmy im winni pamięć, szczególnie młodsi. Warto wiedzieć, komu zawdzięczamy wolność – podkreślił Jarosław Palicki z gorzowskiej delegatury IPN.
Od 2006 r. strajk w "Ursusie" upamiętnia tablica, którą z inicjatywy działaczy Solidarności umieszczono na ścianie jednej z hal byłego zakładu, obecnie siedziby Gorzowskiego Rynku Hurtowego. Widnieje na nim napis: „Wspomnij ludzi, którzy odważnie wyrazili swoją wierność ideałom Solidarności 15-16 grudnia 1981 roku na terenie Zakładów Mechanicznych „Ursus”.
Zakłady Mechaniczne „Ursus” stały się symbolem gorzowskich protestów, choć w innych miejscach liczba protestujących była większa. Według różnych szacunków w „Ursusie”, w zależności od momentu, protestowało od 500 do 1000 osób.
Oddziały MO otoczyły halę Oddziału Montażowo-Mechanicznego, w której skupieni byli protestujący. Po użyciu gazu łzawiącego, gdy ludzie zaczęli wychodzić z pomieszczenia, byli kierowani w stronę wyjścia z zakładu. W czasie tej drogi oraz na samej portierni doszło do brutalnych pobić strajkujących. Łącznie zatrzymano 76 osób, z których 9 postawiono prokuratorskie zarzuty i osądzono.
W Gorzowie Wielkopolskim poza „Ursusem” strajkowano w „Stilonie”, elektrociepłowni, „Silwanie”, Gorzowskim Przedsiębiorstwie Robót Inżynieryjnych, Gorzowskim Przedsiębiorstwie Budownictwa Przemysłowego, w „Zrembie” i „Stolbudzie”.
Stan wojenny trwał 586 dni. W całej Polsce do ośrodków internowania trafiło dziesięć tysięcy osób, w byłym woj. gorzowskim prawie 100. Stan wojenny został zniesiony 22 lipca 1983 r.
Wydział Promocji i Informacji
Fot. Łukasz Kulczyński