Kreatywne warsztaty z muralami w tle

Grupa młodych ludzi zorganizowała w lipcu niezwykłe warsztaty dla swoich rówieśników. Mogli dzięki nim wcielić się w rolę dziennikarzy, filmowców, czy… wykonawców muralu. To właśnie gorzowskie murale były tematem łączącym wszystkie te aktywności. 

Wszystko zaczęło się od Poli Kosickiej-Olkowskiej i jej siostry, Kai. Zobaczyły ogłoszenie Miejskiego Centrum Kultury o konkursie na wydarzenie artystyczno-kulturalne skierowane do młodzieży. – Pomyślałam, że taki projekt można wykorzystać na coś, co będzie związane z rozwojem pasji. Czasem nasze zainteresowania nie pokrywają się z tym, co organizuje miasto – opowiada Pola. 

Pomysłów na projekt było wiele, a zaczęło się od animacji poklatkowej. To stanowiło nasz punkt wyjścia, ponieważ jest to jedna z pasji Poli. Dlatego skontaktowała się z Adrianem Michalakiem ze stowarzyszenia Novum, w którym obie działamy. Nagrywał filmy do internetowej telewizji młodzieżowej Młody Obywatel TV, interesuje się animacją poklatkową, fotografią i filmem, więc Pola pomyślała, że taka właśnie osoba mogłaby być zainteresowana razem z nami stworzyć projekt, w którym wszyscy będziemy dzielić się tym, co nas pasjonuje – wspomina Kaja. – I tak wymyśliliśmy warsztaty z animacji poklatkowej, filmowe i dziennikarskie. A to wszystko podane w lekkiej, wakacyjnej formie, żeby nie zabrakło tam dobrej zabawy – dodaje Pola.

Brakowało jednak wspólnego mianownika tych wszystkich przedsięwzięć. Organizatorzy chcieli, by nawiązywał on do miasta. – Wiedzieliśmy, że skoro to jest otwarty konkurs dla gorzowian, to niech Gorzów będzie w nim ważny. Stąd pomysł na wykorzystanie właśnie gorzowskich murali i co za tym idzie, również nazwa warsztatów, czyli „Mural w kadrze” – mówi Kaja.

Warsztaty muralowe

Murale, czyli wielkoformatowe malowidła na ścianach budynków, to nie jest nic nowego w przestrzeni miejskiej, bo są z nami od kilkudziesięciu lat. Jednak w ostatnich latach stały się bardzo popularną formą ozdobienia ścian zewnętrznych. Również w Gorzowie mamy ich coraz więcej. Powstają z inicjatywy miasta lub mieszkańców, którzy zgłaszają je do budżetu obywatelskiego. Sprawiają, że miasto wygląda ładniej, a czasem mają po prostu zniechęcić potencjalnych wandali do niszczenia ścian za pomocą sprayu. 

Wiele z murali w naszym mieście są wykonane przez grupę LOCALwalls. Tworzą ją Michał Krzaczkowski i Paweł Krawiecki, którzy oprowadzili uczestników warsztatów szlakiem murali gorzowskich. Oboje podkreślają, że przy projektowaniu muralu bardzo ważne jest dopasowanie go do ściany, na której będzie malowany, choćby była już postarzała. Zauważają przy tym rosnące zainteresowanie muralami. Jeśli w mieście będzie coraz więcej murali, to i wrażliwość ludzi będzie się powoli zmieniać. A wtedy wychodząc z domu będziemy mogli powiedzieć „o, ale ładnie!” zamiast „o nie, znowu kolejna reklama” – mówi Michał.

Spacer był ważną częścią warsztatów, bo podczas niego uczniowie mogli poznać lepiej murale oraz nagrać materiały audio-wizualne, z których później montowali videocasty. Mieli też okazje namalować taki mural samodzielnie. Najpierw trzeba było jednak znaleźć wolną ścianę i jak się okazało, uzyskanie zgody na wykorzystanie ściany pod mural nie jest wcale łatwe. – I wtedy bardzo nam pomógł dyrektor I LO Mariusz Biniewski, który pozwolił na wykorzystanie ściany szkoły na mural. On stawia bardzo na rozwój szkoły i na to, byśmy dobrze się w niej czuli. Stąd takie inicjatywy, jak „Reaktywacja relacji” czy strefa chilloutu, przy której widnieje teraz mural. Bo szkoła to są ludzie, a nie tylko budynek – wspomina Kaja.

Warsztaty dziennikarskie

Warsztaty dziennikarskie poprowadził Piotr Wiśniewski, dziennikarz Radia Gorzów. Pod jego okiem uczniowie przeprowadzili sondę uliczną wśród mieszkańców. Pytali ich o zdanie na temat murali. Jak się okazało, niektórym się one nie podobały, ale w większości są zgodni co do tego, że murale są lepsze niż bazgroły na ścianie. Dla uczniów zadawanie pytań przechodniom na ulicy okazało się sporym wyzwaniem. – Przełamywali swoje bariery, jeśli chodzi o komunikację z przypadkowo napotkanymi osobami. Niektórzy przecież odmawiali, niektórzy odpowiadali w sposób niesatysfakcjonujący dla nas, dlatego musieli szybko wymyślić jakieś pytania dodatkowe i świetnie sobie z tymi poradzili. Oni sami zobaczyli, że warto spotkać kogoś, zapytać go i podtrzymać rozmowę, co nie jest łatwe – relacjonuje Piotr Wiśniewski.

Warsztaty filmowe i animacyjne

Warsztaty filmowe i animacyjne przeprowadziła Małgorzata Miszczak z Pracowni Filmoteki Szkolnej w Szkole Podstawowej nr 17. Tematem przewodnim były oczywiście murale, które za pomocą animacji poklatkowej uczniowie mogli „ożywić”. Ci młodzi ludzie są bardzo kreatywni i wprowadzają zupełnie nieoczekiwane elementy w projektowaniu historii związanych z gorzowskimi muralami. Pracuje tutaj kilkanaście osób w małych grupach, mając do dyspozycji dobry sprzęt fotograficzno-filmowy. Ważniejszy jest jednak pomysł na film. Na szczęście takich pomysłów nie zabrakło, co dało się zauważyć już na etapie tworzenia fabuł i scenopisów, a potem  rekwizytów i scenografii z wykorzystaniem różnych form plastycznych. Podczas zajęć uczniowie inspirowali się wzajemnie i pomagali sobie, co wpłynęło na integrację grupy i ciekawe efekty końcowe warsztatów – opowiada pani Małgorzata.

Podczas warsztatów uczestnicy przygotowali również videocasty, czyli krótkie formy filmowe, w których wykorzystuje się różne elementy, takie jak wywiad, sondę uliczną, dźwięki miasta, zdjęcia, ujęcia filmowe itp. Tematyka dotyczyła oczywiście murali w Gorzowie. Młodzi filmowcy, pracując w grupach starali się opowiedzieć o nich w nieoczywisty sposób, szukając ciekawych rozwiązań już na etapie preprodukcji, czyli zanim sięgnęli po kamery i aparaty fotograficzne.

Podczas nagrywania i montażu materiałów bardzo ważne było wsparcie Adriana Michalaka, jednego z organizatorów warsztatów. To absolwent SP nr 17, wieloletni uczestnik zajęć filmowych, które odbywały się w tej szkole, a obecnie uczeń Technikum nr 4, gdzie rozwija swoje pasje. – Interesuje mnie filmowanie i z tym chcę związać moją przyszłość. Chodzę do klasy o specjalności technik fotografii i multimediów, więc to idealny dla mnie kierunek w Gorzowie, w którym mogę się rozwijać – mówi.

Wszystkie animacje oraz videocasty stworzone podczas warsztatów można obejrzeć na platformie YouTube na kanale Pracowni Filmoteki Szkolnej SP 17 w Gorzowie Wlkp. oraz na profilu „Mural w kadrze” na Facebooku. Tam też można prześledzić fotorelację z warsztatów.

W warsztatach uczestniczyło kilkunastu uczniów z gorzowskich szkół podstawowych i średnich. Nie zawsze mogą oni w ramach zajęć szkolnych rozwijać swoje pasje, dlatego takie warsztaty to wyjście naprzeciw ich oczekiwaniom. Tym bardziej, że zostało to zorganizowane przez młodych i dla młodych. Jest to zatem dobra okazja, żeby też zapoznać osoby o podobnych pasjach. – Podczas spotkania z profesjonalistami, w takiej relacji mistrz-uczeń dużo łatwiej rozpoznać, co nam najlepiej wychodzi. Wszystkie aktywności wiążą się z moimi pasjami i organizując warsztaty sama chciałam dowiedzieć się, co mnie interesuje najbardziej – podkreśla Pola.

Warsztaty rozbudziły drzemiącą energię i kreatywność w uczniach. Podczas warsztatów w lekkiej formie i otwartej atmosferze łatwiej mogli się otworzyć. – Jestem zachwycony ich energią i kreatywnością. Zawsze powtarzam, że nie można oceniać książki po okładce. I ci, którzy byli na początku cisi i wycofani, okazali się bardzo kreatywni, ciekawi spotkania z ludźmi – dostrzega Piotr Wiśniewski.

Zorganizowanie warsztatów wiele nauczyło Polę i Kaję: Samo organizowanie tych warsztatów wymusiło załatwianie wielu spraw telefonicznie z dorosłymi, co było też wyzwaniem, bo nie każdy brał na poważnie tak młodą osobę. Ale było to bardzo rozwijające i przydatne doświadczenie, bo najbliższe dwa lata dzięki stypendium spędzę w Anglii, gdzie też będę musiała wiele rzeczy załatwiać sama. – opowiada Kaja.

W warsztatach przeprowadzonych przez młodych i dla młodych tkwi zatem spory potencjał. Taki model sprawia, że lepiej docierają one do odbiorców i trafiają w ich gusta. Ponadto był świetną okazją, żeby zaktywizować młodzież do tego, by dostrzegli różne ciekawe elementy w miejskiej przestrzeni. Podobne wydarzenia będzie można zgłaszać do konkursu już za kilka miesięcy, który odbędzie się ponownie na początku przyszłego roku, Miejskie Centrum Kultury już teraz zapowiada kontynuację akcji. 

 

Jan Wojtanowski

fot. Jan Wojtanowski

 

powrót
DO GÓRY
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Ok
Twoja przeglądarka blokuje powiadomienia. Kliknij Bezpieczna (Secure) i kliknij Zezwalaj
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.