Światowa jakość kształcenia zawodowego w Gorzowie – to się dzieje naprawdę!

 

Od 2016 roku w Gorzowie realizowany jest projekt „Zawodowcy w Gorzowie”. Jego celem jest wzmocnienie szkolnictwa zawodowego w mieście oraz zbudowanie odpowiedniej bazy i zaplecza technicznego do kształcenia młodzieży na światowym poziomie. Jednym z najważniejszych elementów projektu jest budowa Centrum Edukacji Zawodowej i Biznesu. Od 1 września pierwszym dyrektorem szkoły jest Magdalena Łabuza, do niedawna pełnomocnik Prezydenta Miasta do spraw utworzenia centrum, zaangażowana w projekt od samego początku.

Od ponad 5 lat w mieście trwa realizacja projektu „Zawodowcy w Gorzowie”. To największy projekt edukacyjny w historii Gorzowa, zrealizowany przy wsparciu środków z Unii Europejskiej. W tym czasie wiele się wydarzyło. Czy dziś możemy mówić, że pierwotny cel został zrealizowany?

Celem przedsięwzięcia pn. „Zawodowcy w Gorzowie” jest włożenie w ramy projektu pewnej idei. Chodzi o „odczarowanie” szkolnictwa zawodowego jako tego gorszego i mniej prestiżowego oraz uczynienie z Gorzowa najlepszego ośrodka kształcenia zawodowego w całym kraju. 

Przez ostatnie lata potrzeba zdawania matury i chęć posiadania wykształcenia wyższego była bardzo duża, a przecież gospodarka nie rozwija się skuteczne, gdy brakuje na rynku pracy specjalistów w różnych dziedzinach. Tymczasem nam brakowało fachowców: murarzy, blacharzy, elektryków, hydraulików itp. To oni i ich praca w dużej mierze stoją za zrównoważonym rozwojem gospodarczym kraju. Chcieliśmy w Gorzowie to zmienić i zapoczątkować tym samym trudną, ale poważną walkę o wysoką jakość kształcenia zawodowego.

Zmiana, jaka w międzyczasie nastąpiła w sposobie myślenia młodych ludzi z pewnością jest naszym sprzymierzeńcem. Praca bowiem stała się środkiem do osiągania innych celów, a nie celem samym w sobie. Kiedyś nie najlepiej kojarzone zawody, jak malarz, brukarz czy mechanik, nagle okazały się sposobem na wyższą pozycję społeczną i dobre zarobki, pozwalające realizować marzenia (inne niż zawodowe – przyp. red.). W takich warunkach zdecydowanie lepiej realizuje się cele i zadania w ramach projektu, skupionego na poprawie jakości zawodowego kształcenia.

Czym projekt wyróżnia się na tle innych podobnych projektów w kraju?

Na pewno to, że projekt „Zawodowcy w Gorzowie” od samego początku był powiązany z pracodawcami, czyli przedsiębiorcami z miasta i regionu. To oni mówią nam, jakie maszyny mają u siebie i jakie powinny być w szkołach. To pracodawcy wskazują, które z umiejętności zawodowych są najważniejsze na rynku pracy. Podpowiadają również, jak zmienić sposób kształcenia teoretycznego, by odpowiadał potrzebom przyszłych pracodawców. Przykładem niech będzie „rysunek techniczny”. Wydawać by się mogło, „temat z lamusa” i tak też był traktowany - jako konieczny, ale nie szczególnie ważny. Okazało się jednak, że umiejętność przygotowania i czytania rysunków technicznych jest jedną z podstawowych, której pracodawca wymaga od nowego pracownika w branżach technicznych: mechanicznych, elektrycznych i innych. Dzięki współpracy z pracodawcami my to już wiemy.

Jakie są najważniejsze sukcesy, czyli „namacalne” osiągnięcia projektu?

Niewątpliwie jednym z najważniejszych jest wyposażenie pracowni, warsztatów i zakup sprzętu do nauki zawodu. To najczęściej są bardzo drogie urządzenia i w normalnych okolicznościach budżet żadnej szkoły, ba! nawet miasta nie sprostałby takim zakupom. Dzięki projektowi mogliśmy wyposażyć szkoły w sprzęt, na którym uczniowie uczyli się zawodu i na którym będą pracować jak już opuszczą szkolne mury. Dyrektorzy wszystkich szkół potwierdzają, że do tej pory nie było projektów, które by na taką skalę wyposażały pracownie i w takim stopniu pozwoliły „dogonić świat techniki”, która rozwija się obecnie bardzo. Teraz można kształcić uczniów w warunkach, porównywalnych do tych, które oferują pracodawcy. To krok milowy w gorzowskim, ba! polskim szkolnictwie zawodowym.

Równie ważną sprawą są relacje szkół z pracodawcami, a te dzięki realizacji projektu zmieniły się diametralnie. Pracodawcy są zaangażowani w proces kształcenia w gorzowskich szkołach zawodowych. Poza wskazówkami dotyczącemu sprzętu do pracowni oraz w zakresie programu nauczania, dbają o to, by zainteresować swoją ofertą przyszłych pracowników, czyli uczniów, fundują stypendia, organizują bardzo dobry program praktyk zawodowych, wspierają nauczycieli i dyrektorów szkół.  Już wiedzą, że w przyszłego pracownika trzeba zainwestować. I co najważniejsze – mamy już sytuacje, że do konkretnych uczniów, tuż po zakończeniu szkoły, zgłaszają się pracodawcy z ofertą pracy. To już się dzieje i w tym kierunku działamy.

No i uczniowie – najważniejsi beneficjenci projektu. Dzięki „Zawodowcom w Gorzowie” rodzą się talenty. Uczniowie pełnymi garściami korzystają z oferty swojej szkoły i nie tylko: dokształcają się i inwestują w siebie. Wcześniej, nie mieliśmy takiej możliwości. „Zawodowcy w Gorzowie” otworzyli nowe ścieżki rozwoju osobistego i zawodowego.

No i „wisienka na torcie” - budowa Centrum Edukacji Zawodowej i Biznesu. Ma być sercem kształcenia zawodowego w mieście. W realizację tej inwestycji zaangażowanych jest wiele osób, z prezydentem Jackiem Wójcickim na czele. To on niemal uparł się, żeby szkoła w tym miejscu powstała.

To będzie wyjątkowa szkoła w skali całego kraju. Skupi w mieście technika i szkoły branżowe w branżach: mechanicznej, automotive, budowlanej, transportowej, logistycznej i spedycyjnej, co pozwoli na jeszcze lepszą współpracę kadry pedagogicznej i dobrą wymianę energii między uczniami. I mimo, że szkoła wciąż jest w budowie, my już wiemy, że dyrektorzy innych szkół mają pomysły na współpracę z CEZiB-em. Co ważne, to nie będzie wyłącznie szkoła dla uczniów tam uczęszczających. Z bogatej infrastruktury będą korzystać też uczniowie innych szkół, a nawet przedszkolaki. Dla nich również będzie oferta edukacyjna, bo tak naprawdę o zainteresowania zawodowe naszych dzieci powinniśmy dbać od najmłodszych lat.

Na jakim etapie są prace w CEZiB?

Jesteśmy na etapie wyposażania pracowni zawodowych w nowych obiektach. Kończą się również prace w sali gimnastycznej, za chwilę będziemy szukać wykonawcy wyposażenia sali. Na pewno w pierwszym etapie szkoła uruchomi pracownie i warsztaty, ruszą również zajęcia sportowe. Natomiast w dalszym ciągu będą trwały prace w części budynku przy ulicach Warszawskiej i Szpitalnej. Tam, z uwagi na zabytkowy charakter obiektu, wymagane są dodatkowe zabezpieczenia stropów i innych elementów konstrukcji. Tu wykonawca robi co może, by dobrze przygotować obiekt do wykorzystania na potrzeby oświatowe. Pilnujemy go i wspieramy.

Marta Liberkowska
fot. Jan Wojtanowski

powrót
DO GÓRY
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Ok
Twoja przeglądarka blokuje powiadomienia. Kliknij Bezpieczna (Secure) i kliknij Zezwalaj
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.